23.12.2013

Buczer - uTRAPiony [2013]

8 komentarze

„Podejrzany o rap? Niewinny” głosi najbardziej znany żart dotyczący toruńskiego rapera. Inna kwestia, że po tej płycie nie ma co do tego już żadnych, nawet najmniejszych złudzeń. Wyrok (z pełną powagą) brzmi: uniewinniony.

W recenzji „Dwóch Twarzy” wyrażałem się o Buczerze całkiem pozytywnie. Poziom prezentowany na tamtej płycie nie był najgorszy, a ja miałem dość ślepego hejtingu. Przy tegorocznym albumie nie ma czego zbierać, ani tym bardziej bronić.

Wsłuchanie się w krytykę zaowocowało poprawieniem jakości, a raczej świeżości bitów. Problem jest taki, że mamy 2013 rok i za sam fakt korzystania z trapów propsów nie będzie. Czas skończyć ze ślepym założeniem, że za każdy trap oznacza automatyczną pochwałę. Zwłaszcza, kiedy podkłady ani się nie wyróżniają, ani nie są świeże.

Zresztą to tylko jedna z części składowych. Kolejną jest filozofowanie typu „nie ma jednej prawdy”, „jestem zagadką” itp., oraz urojenia owocujące wersami takimi jak „jestem świeży”, „chłonie mnie rynek”, „rozkurwię pół sceny”. Warto podkreślić, że padają one również w odniesieniu do Tedego, co podbija bębenek beki.

Te dwie kwestie dałoby się jeszcze przeżyć, gdyby nie to, że typ kseruje flow Rick Rossa 1:1. Jak mam ochotę posłuchać Rozay’a, to odpalam którąś z jego płyt. Nie potrzebuję nieudolnych naśladowców, którzy nie mają kompletnie nic do zaoferowania.

Pozostają goście i to właśnie oni są jedynym pozytywnym aspektem tego ścierwa. Trzeba podzielić ich na Zeusa i Resztę. Ta druga grupa po prostu wystąpiła. Łódzki raper dał bezapelacyjny featuring roku, który powinien zapisać się złotymi zgłoskami w annałach polskiego rapu.

Ocena tej iście paraolimpijskiej płyty może być jedna: zero. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz nie byłem w stanie dosłuchać jakiegoś albumu. Do tego dodajmy kserowanie raperów zza oceanu, fatalny poziom tekstowy i otrzymujemy jedyną słuszną notę.

Ocena subiektywna: i oni jeszcze chcieliby za to hajsu?
Ocena obiektywna: 0/10


PS Niesamowita beka z Popkillera i ich recenzji, w której Buczer dostał... 4+ oraz tytuł największego zaskoczenia wydawniczego.

8 Responses so far

  1. wroclaw nadodrze pany says:

    radio buczer 0,000000000000001/9999999999999999999999999999999999

  2. DesKa says:

    Ej, to poza skalą, jak rozkminać linijkę?

  3. Anonimowy says:

    popkilla ma hajsy za recenzje miszczu

  4. Anonimowy says:

    już nie pierdol lewaku, bo V też dał dobrą zwrote.

  5. Jacinto77 says:

    Zgadzam się,ale co muszą mieć beaty,żeby były świeże?

  6. Anonimowy says:

    Chodzi raczej o to, że te beaty na płycie są przeruchane już. Brass + trapowa perkusja, ile można?

  7. Legoorap says:

    Witam ja w sprawie współpracy mogę zaproponować wymianę banerami na blogach ty na moim ja na twoim to jest mój blog
    http://adf.ly/bHmED
    kontakt: legorap@poczta.fm

  8. Anonimowy says:

    RADIO PEZET 8/10

Leave a Reply

Kategorie